Liz Woodward kelnerka

Inspirujący ludzie: Kelnerka, która zrobiła coś zwyczajnego

Liz Woodward, kelnerka z New Jersey, napisała wiadomość na kartce. Niby nic niezwykłego, ale po 2 godzinach stało się coś niesamowitego. Kiedy zajrzała na Facebooka… Zacznijmy jednak od początku.

Po długiej nocy spędzonej w pracy, jedyną rzeczą, na jaką mieli ochotę dwaj strażacy z New Jersey, był dobry posiłek. Zatrzymali się w restauracji na śniadanie. Byli wycieńczeni wielogodzinną walką z pożarami. Paul Hullings i Tim Young rozmawiali o życiu i swojej pracy.

Rozmowę usłyszała obsługująca ich kelnerka, Liz Woodward. W efekcie postanowiła sama zapłacić za posiłek dwóch dzielnych strażaków. Przyniosła im rachunek, lecz na nim – zamiast kwoty do zapłaty – znajdował się krótki liścik z podziękowaniem za ich pracę.

Wasze śniadanie jest na mój koszt – dziękuję za wszystko, co robicie; za pomaganie innym i wchodzenie do miejsc, z których wszyscy inni uciekają. Bez względu na pełnioną rolę, jesteście dzielni, odważni i silni… Dziękuję wam za bycie nieustraszonymi twardzielami każdego dnia! Zasilani przez Ogień i napędzani przez odwagę – takim właśnie jesteście przykładem. Odpocznijcie :) Liz

Hullings był poruszony tym aktem dobroci. Jego kolega, Tim Young, zrobił zdjęcie listu kelnerki i zamieścił go na Facebooku. Zanim się obejrzał, wiadomość rozeszła się lotem błyskawicy.

Tim w swoim poście opisał całą sytuację i podsumował w następujący sposób: „Taki bezinteresowny i życzliwy gest. Zdecydowanie zachęcam moich przyjaciół do odwiedzenia tej restauracji, a jeśli akurat traficie na Liz, dajcie duży napiwek :)”.
Jednak cała historia na tym się nie kończy. Strażacy dowiedzieli się, że ojciec kelnerki jest sparaliżowany i od pięciu lat porusza się na wózku inwalidzkim. Liz Woodward od jakiegoś czasu próbowała zebrać pieniądze na specjalistyczny samochód, którym mogłaby podróżować razem z ojcem. Niestety sama niewiele była w stanie zdziałać.
Tim Young umieścił więc kolejny post na Facebooku. Napisał: „Wygląda na to, że młoda dama, która zafundowała nam darmowe śniadanie, sama potrzebuje pomocy”. Udostępnił również link do kampanii na gofundme.com, gdzie Liz zbierała pieniądze na samochód.

Liz WoodwardOkazało się, że siła ludzkiego ducha i serc potrafi być naprawdę potężna. Bardzo szybko udało się zebrać potrzebne pieniądze. A nawet dużo więcej. Do dziś ludzie wpłacili ponad 80 tysięcy dolarów. Potrzebne było „zaledwie” 17 tysięcy.

Jak widać, pojedynczy akt dobroci może naprawdę przynieść wiele dobrego. I to w dodatku w momencie, kiedy człowiek najmniej się tego spodziewa. Bierzcie więc przykład z Liz, która borykając się z dużymi potrzebami finansowymi, nadal potrafiła podzielić się swoimi pieniędzmi.

Liz Woodward:
Ja tylko zapłaciłam za ich śniadanie. Nie sądziłam, że efekt będzie inny niż to, że wyjdą z restauracji z uśmiechem.

Jak widać, trzeba być miłym cały czas. Nigdy nie wiesz, który – być może niezwykle drobny – czyn zmieni całe twoje życie.

Zmień czyjeś życie na lepsze! Udostępnij:
Share on Google+Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponEmail this to someonePrint this page

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pisząc komentarz zastosuj się, proszę, do naszych zasad komentowania.

O Stronie | Polityka Prywatności | Zasady Autorów | Warunki Użytkowania | Kontakt

© 2012-2017 Przewodnik duchowy. Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści zabronione. | W oparciu o MyThemeShop.