Rozwój duchowy

Twoja droga do harmonii i szczęścia

Proszenie Boga jest sztuką

Proszenie Boga jest sztuką

Zastanów się przez chwilę, w jakim celu zwracasz się do Boga w modlitwie. Jeśli zrobisz szczery rachunek sumienia, zapewne okaże się, że najczęściej o coś prosisz. Dla wielu ludzi proszenie Boga wydaje się stanowić podstawową funkcję modlitwy. Dzięki temu mają kogoś, do kogo mogą zwrócić się w potrzebie i w chwili zwątpienia.

Niestety, większość ludzi postrzega Boga jako kogoś odpowiedzialnego za wszystko, co się dzieje; jako osobę zarządzającą i decydującą o wszystkich zdarzeniach (nawet najdrobniejszych). Traktują go trochę jak dyrektora w firmie. Jeśli pracownik chce podwyżkę, idzie do dyrektora. Jeśli pracownik chce przeprowadzić jakąś reorganizację w swoim dziale, idzie do dyrektora. Jeśli pracownik chce... czegokolwiek, zwraca się z tym do swojego dyrektora.

Bóg nie jest twoim szefem. Pamiętaj o tym. To ty jesteś odpowiedzialny za samego siebie. Ty decydujesz i ty ponosisz konsekwencje swoich decyzji.

Bóg nie jest również dżinem z lampy i nie jest jego rolą spełnianie życzeń. Każde marzenie powinieneś spełniać samodzielnie. Ewentualnie przy pomocy innych ludzi. Tak właśnie wygląda ludzkie życie.

Krótki duchowy tekst

Na jednym z angielskojęzycznych forów dyskusyjnych poświęconych duchowości znalazłem kiedyś bardzo ciekawy tekst. W rewelacyjny sposób ukazuje, co nie jest rolą Boga w naszym życiu.

Prosiłem Boga, by zabrał mój ból.
Bóg powiedział: Nie. Nie jest moim zadaniem zabieranie twojego bólu, lecz twoim, żeby go oddać.

Prosiłem Boga, by uleczył moje niepełnosprawne dziecko.
Bóg powiedział: Nie. Jego dusza nie jest chora, a ciało jest tylko tymczasowe.

Prosiłem Boga o obdarowanie mnie cierpliwością.
Bóg powiedział: Nie. Cierpliwość powstaje jako konsekwencja cierpienia. Nie można jej dostać, trzeba na nią zapracować.

Prosiłem Boga, by dał mi szczęście.
Bóg powiedział: Nie. Daję ci moje błogosławieństwo. Szczęście zależy od ciebie.

Prosiłem Boga, aby oszczędził mi cierpienia.
Bóg powiedział: Nie. Cierpienie odciąga cię od ziemskich trosk i zbliża do mnie.

Prosiłem Boga, aby mój duch się rozwinął.
Bóg powiedział: Nie. Należy rozwijać się samodzielnie, ale będę rzucał ci kłody pod nogi, by twój rozwój był bardziej intensywny.

Prosiłem o wszystkie dobra, które sprawiłyby, że mógłbym cieszyć się życiem.
Bóg powiedział: Nie. Daję ci życie, abyś mógł się cieszyć wszystkimi dobrami.

Proszę Boga, by pomógł mi kochać wszystkich tak bardzo, jak on kocha mnie.
Bóg powiedział: Ach, w końcu pojąłeś.

 [źródło: Questions/A sign of the times]

Proszenie Boga

Jak widać na powyższym przykładzie, proszenie Boga to o wiele bardziej skomplikowana rzecz, niż się na pierwszy rzut oka wydaje. Niby wszystko powinno być proste. Chcę czegoś, więc o to proszę. Kropka.

W rzeczywistości nie zawsze dostajemy to, czego pragniemy. I wówczas myślimy, że Bóg nie wysłuchał naszej modlitwy. Albo że za coś nas ukarał. Nawet przez chwilę nie zastanowimy się, jak cała sytuacja może wyglądać z jego (Boga) perspektywy.

A może jest właśnie tak, jak w przytoczonym wyżej tekście? Warto się nad tym głębiej zastanowić.

Po co się modlimy?

Bardzo często zdarza się, że Bóg jest przez człowieka traktowany jako magiczny środek do osiągania zadowolenia oraz jako źródło poczucia bezpieczeństwa. Zwracamy się do niego, ilekroć czegoś potrzebujemy. Czasami nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy, kiedy w myślach rzucamy krótką modlitwę.

Student czekający na swoją kolej obrony pracy magisterskiej powtarza w głowie: "O Boże, żeby mi się tylko udało. Żeby się tylko udało". Mężczyzna ubiegający się o podwyżkę w pracy, powtarza niczym mantrę: "Proszę, żeby mi dali tę podwyżkę". Nawet złodziej podczas rabowania domu, nieświadomie modli się, żeby nie zostać złapanym.

Ciągle o coś prosimy. Ciągle pragniemy dostawać... I nie ma w tym nic złego. Wszak całe życie opiera się na pragnieniach, prawda? Problem pojawia się wówczas, gdy nie umiemy prosić w sposób właściwy.

Jak prosić Boga o pomoc?

Istnieje wiele sposobów. Najprostszym i najpowszechniejszym jest modlitwa. W dodatku wiemy, że ma ona ogromną siłę. Z pewnością znasz wiele modlitw i mantr, które mogą okazać się przydatne. Zresztą, możesz samodzielnie ułożyć treść modlitwy. W taki sposób, żeby ci odpowiadała.

Treść modlitwy powinna być dostosowana do człowieka, ponieważ każdy z nas działa nieco inaczej i charakteryzuje się innymi schematami myślenia. Nie musimy w tym przypadku dostosowywać się do Boga. On zrozumie każdą naszą myśl oraz intencję.

Prośba do Boga powinna więc być jak najbardziej spersonalizowana pod kątem osoby proszącej. Jeśli twoja podświadomość bezbłędnie rozpozna przesłanie i znaczenie prośby, wszystko będzie w porządku. To wystarczy.

Powyższe (modlitwa) jest jednak dopiero pierwszym etapem proszenia Boga o pomoc. Po nim następuje drugi – o wiele trudniejszy. Jest nim podjęcie konkretnych działań mających na celu realizację pragnień. Jeśli prosisz o coś Boga, nie siadaj na tyłku w oczekiwaniu rezultatów. W ten sposób dojdziesz tylko do przekonania, że nikt twoich modlitw nie słucha.

Natomiast jeśli zaczniesz działać, prędzej czy później osiągniesz etap realizacji swoich pragnień. Bóg działa za pomocą narzędzi, którymi są twoje własne ręce. Wszystkie rezultaty potrzebują odpowiedniej pracy, by móc zaistnieć. W tym świecie nie ma innej drogi.

Trzeci etap proszenia Boga o pomoc to wdzięczność. Tak, to prawda. Proszenie nie kończy się w momencie otrzymania fantu. Kiedy już dostaniesz, o co prosiłeś, podziękuj. Kiedy w sercu człowieka panuje wdzięczność, jego życie jest niezmiernie bogate.

Jak prosić Boga o pomoc finansową?

Kilka dni temu zadano mi właśnie to pytanie. Najpierw pomyślałem, że jest ono głupie. Dopiero po chwili uświadomiłem sobie, że wcale takie nie jest. Dlaczego? Ponieważ wielu ludzi boryka się z chronicznym brakiem gotówki. I nie jest to wcale spowodowane chciwością czy wygórowanymi oczekiwaniami od życia (tudzież Boga właśnie).

Pieniądze są z jednej strony postrzegane jako zło tego świata, a z drugiej – jako błogosławieństwo w życiu każdego człowieka. Nic więc dziwnego, że chcemy mieć odpowiednią ilość zasobów finansowych.

Ale jak prosić Boga o pomoc finansową? Myślę, że zwyczajna modlitwa (choćby najbardziej kwiecista) nie jest wystarczająca. W tym przypadku nie powinniśmy prosić słowami, lecz czynami.

To tak, jak w popularnej anegdotce, w której człowiek usilnie błaga Boga o główną wygraną w totka. Prosi o to bardzo długo, aż Bóg nie wytrzymuje i mówi do niego: Jeśli chcesz, żebym ci pomógł – najpierw ty pomóż mi i kup wreszcie choć jeden kupon!

Zamierzasz więc prosić Boga o pieniądze? OK, ale zrób to inaczej. Nie klep w głowie modlitwy. Po prostu weź się do roboty i zarób te pieniądze. Twoje działanie będzie najlepszą modlitwą. I jedyną naprawdę skuteczną.


Autor: Wojciech P. P. Zieliński
Założyłem tę stronę internetową, by pomóc wszystkim osobom, dla których liczy się uniwersalna duchowość. Nie taka, która nakłania do nienawiści i walki, lecz prawdziwa - skupiona na szczerych poszukiwaniach prawdy.


Zmień czyjeś życie na lepsze! Udostępnij:


Komentarze

Dołącz do nas

Polub nas na Facebooku, by otrzymywać powiadomienia o nowościach.

O stronie

"Przewodnik duchowy" jest serwisem, którego treść koncentruje się wokół tematyki rozwoju duchowego i osobistego oraz życia w harmonii z wszechświatem. Uważamy, że duchowość nie ogranicza się do jednej religii czy filozofii – jest uniwersalna i dotyczy w takim samym stopniu wszystkiego i wszystkich. Dlatego też chcemy przybliżyć Ci nauki i mądrości duchowe, niezależnie od źródła ich pochodzenia. Pamiętaj: w duchowości najważniejszy nie jest Bóg, guru czy kościół, lecz człowiek i jego droga.

Szukaj na stronie

Ta strona została znaleziona m. in. przez następujące frazy: proszenie boga, sztuka modlitwy, natarczywe proszenie boga, czy prosić boga, jak się modlić by bóg nas wysłuchał, jak prosić boga, prośba do boga o pomoc, najskuteczniejsza modlitwa do boga, czy bóg spełnia nasze prośby.