Współpraca

Współpraca

Człowiek pragnący osiągnąć sukces w duchowości powinien mieć jedną istotną cechę: umiejętność życia w zgodzie z innymi ludźmi. Pozwala to powstrzymywać się od zaciekłej rywalizacji i dążenia do celu „po trupach”. Ludzkie życie to wędrówka przez labirynt ducha i zmysłowych wrażeń. Ściany owego labiryntu są wysokie i zwodnicze, ale jest sposób na ich przeniknięcie: współpraca i kontakt z innymi ludźmi.

Zawsze powtarzam, że w swoich działaniach powinniśmy zjednywać sobie jak największą liczbę osób. Zdobywajmy przyjaciół, a nie wrogów. Nawet jeśli jesteśmy bardziej utalentowani lub bardziej zamożni od innych, nie starajmy się wywyższać z tego powodu. To nie doda nam splendoru, a może zniechęcić wiele osób. Pozostając samotnym na placu boju, każdy człowiek wcześniej czy później przegra bitwę.

Bogaty kontra biedny

Znałem kiedyś człowieka, który lubił przechwalać się swoim majątkiem. Organizował wystawne przyjęcia dla przyjaciół i za każdym razem starał się pokazywać jakieś nowe dzieło sztuki ze swojej kolekcji. Był bowiem dumny ze swej pasji i uważał się za kogoś lepszego tylko dlatego, że interesuje się sztuką. Informacje o jego stanie posiadania były powszechnie znane w całym mieście, dlatego nie trzeba było długo czekać, aż znalazł się złodziej, który nocą odwiedził wspaniałą rezydencję. Skradziono wówczas kilka drogocennych dzieł sztuki, których do dzisiaj nie odzyskano.

Przechwalanie się swoim majątkiem czy odnoszonymi sukcesami może wywoływać zazdrość w sercach innych ludzi. Nie ma się co dziwić, to całkiem naturalne. Zwykle bowiem pragniemy rzeczy, których nie posiadamy. Człowiek rozgłaszający wszem i wobec o swojej wyższości, będzie wystawiał innych na pokusę.

Zazdrość to ogromny ciężar spoczywający na ludzkim sercu. Często uniemożliwia ona jasne i logiczne myślenie. Biedak, który pozwoli opętać się zazdrości, nigdy nie zazna szczęścia. Zawsze znajdzie coś, czego będzie mu brakowało. Z czasem jego umysł może wypełnić się zawiścią skierowaną ku ludziom bogatym i szczęśliwym. Tak się zresztą bardzo często dzieje.

Wystarczy przyjrzeć się powszechnej opinii o osobach zamożnych. Zwykle twierdzimy, że bogacz zapewne okradł bądź oszukał kogoś w celu zdobycia swojego majątku. Podnosimy postulaty o wyższym opodatkowaniu ludzi bogatych. Tylko dlatego, by zrównać ich z biedniejszymi. Czy taki zabieg prawny byłby sprawiedliwy? Czy człowiek harujący w pocie czoła na dostatek swojej rodziny zasługuje na potępienie?

Pamiętajmy, że nie każdy majątek powstaje w wyniku grabieży. W większości przypadków jest dokładnie odwrotnie. Przedsięwzięcia przynoszące zyski wymagają ogromnego nakładu sił i czasu. Kiedy już zaczynają przynosić zaplanowane korzyści, nie powinny stawać się pretekstem do zazdrości.

Dobra droga

Mądry człowiek wie, że dzieląc się swoimi osiągnięciami, podnosi ich wartość. Oddając część bogactwa, odczuwa radość. Umniejszając stan swojego posiadania, buduje trwalsze i głębsze życie (z duchowego punktu widzenia). Powinien jednak robić to całkowicie z własnej woli. Jeśli zostanie do tego zmuszony przez zazdrośników, będzie czuł się pokrzywdzony. Doprowadzi to do zniechęcenia i zwątpienia w sens podejmowanych działań.

Mając świadomość swojej prawdziwej wartości, nie zapragniemy odbierać innym ich osiągnięć. Nie będziemy zazdrościć im bogactwa ani sławy, ucieszą nas natomiast sukcesy wszystkich ludzi. Koncentrując się na własnych działaniach i sukcesach, nie stracimy czasu na zazdrość i walkę. Uświadomimy sobie, że lepiej jest pomagać innym i współpracować między sobą. Dzięki temu będziemy mieć pewność, że zdobyte doświadczenie i wiedza przysłużą się całemu społeczeństwu.

Ucząc się elastyczności w postępowaniu i tolerancji odmiennych poglądów, mądry człowiek gromadzi wokół siebie pozytywną energię, jednocześnie niwelując negatywne reakcje. Często może budzić kontrowersje swoim postępowaniem, ale jednocześnie inspiruje do dyskusji i zastanowienia zamiast do ataku i zazdrości. Swoje pragnienia realizuje stopniowo, bez pośpiechu. Nie łaknie szybkich efektów, dzięki czemu nie musi stosować podstępu i manipulować ludźmi.

Powstrzymując się od nieetycznych działań, zapewniamy sobie spokój umysłu. Nie jesteśmy targani wyrzutami sumienia i nie stajemy się swoimi własnymi wrogami. Nie musimy z nikim walczyć. Człowiek żyjący w zgodzie z samym sobą nie boi się nawet najmroczniejszego cienia, padającego na jego życie.

Powyższa postawa jest bardzo dobrze widoczna u ludzi pełniących funkcje kierownicze, jak dyrektorzy czy przedstawiciele władzy państwowej. Uczciwy kierownik w przedsiębiorstwie nie koncentruje swojej uwagi tylko na własnych korzyściach (a przynajmniej nie robi tego ponad miarę). Interesuje go dobrobyt i zadowolenie podwładnych. Ich satysfakcja stanowi punkt wyjścia dla sukcesu całego przedsiębiorstwa.

Podobnie jest z urzędnikami państwowymi. Jakość ich służby odzwierciedla stan ducha obywateli. Jeśli ludzie muszą kombinować w celu utrzymania poziomu swojego życia i szczęścia rodziny, oznacza to złe zarządzanie państwem. W kraju, w którym obywatele nie są zmuszeni do walki o byt i pozycję w społeczeństwie, żyje się dobrze i bezpiecznie. Jest to wówczas miejsce warte spędzenia w nim całego życia.

Dyrektorzy i urzędnicy państwowi powinni pamiętać, że ich rolą nie jest sprawowanie władzy, lecz służenie. Jeżeli skupiają swoje wysiłki na utrzymaniu się na swoich stanowiskach, nie starczy im siły i czasu na wywiązywanie się z obowiązków. Bardzo wyraźnie widać to w społeczeństwach demokratycznych, gdzie politycy 80% swojego czasu spędzają na walce o pozycję, a o stan państwa, prawo i gospodarkę martwią się na końcu.

Władca, który nie stawia swoich zasług na pierwszym miejscu, nigdy nie straci z oczu potrzeb ludności. Czy mówimy o dyrektorze w dużym przedsiębiorstwie, czy też o posłach zasiadających z parlamencie – zasada pozostaje ta sama. Im mniej zachłanności i egoizmu, tym lepiej sprawowany urząd. Ta zasada dotyczy wszystkich dziedzin życia. Wzajemna pomoc i współpraca są fundamentem zrównoważonego rozwoju i dobrobytu wszystkich ludzi. Walka i zazdrość prowadzą do rozpadu więzi społecznych, a co za tym idzie – do niszczenia najcenniejszych wartości ludzkości.

Na koniec pozostaje tylko zadać pytanie: którą drogą dalej pójdziemy? Odpowiadając na nie, poznamy przyszłość i dowiemy się, w jakim świecie przyjdzie żyć naszym dzieciom i wnukom. Nie będziemy potrzebowali wróżek i jasnowidzów, żeby zobaczyć wyraźnie konsekwencje obecnych działań.


Autor: Wojciech P. P. Zieliński
Założyłem tę stronę internetową, by pomóc wszystkim osobom, dla których liczy się uniwersalna duchowość. Nie taka, która nakłania do nienawiści i walki, lecz prawdziwa - skupiona na szczerych poszukiwaniach prawdy.


Zmień czyjeś życie na lepsze! Udostępnij:


Dodaj komentarz

Dołącz do nas

Polub nas na Facebooku, by otrzymywać powiadomienia o nowościach.

Szukaj na stronie

O nas

Niniejsza strona internetowa ani jej autorzy nie są powiązani z żadną religią, sektą, związkiem wyznaniowym, ruchem New Age etc. Uważamy, że duchowość nie ogranicza się do jednej ideologii – jest uniwersalna i dotyczy w takim samym stopniu wszystkiego i wszystkich. Pamiętaj: w duchowości najważniejszy jest człowiek i jego osobista droga a nie Bóg, guru czy kościół.

Materiały zawarte na łamach niniejszego serwisu są objęte prawami autorskimi i nie mogą być kopiowane ani powielane w jakikolwiek sposób bez zgody autorów.

Ta strona została znaleziona m. in. przez następujące frazy: współpraca, zgoda buduje niezgoda rujnuje, współpraca duchowość, współpraca rozwój duchowy, duchowa współpraca, współpraca między ludźmi, międzyludzka współpraca.