Wybaczanie

Wybaczanie – sposób na spokój ducha

Uczucia żalu, złości, nienawiści wobec innych lub samego siebie to bardzo silne emocje. Podjęcie z nimi walki jest niezwykle trudne. Tym bardziej że potrafią one wgryźć się w ludzką duszę bardzo głęboko, burząc jej wewnętrzny spokój. Na szczęście istnieje pewien niezawodny sposób zwalczania wszelkiej złości. Jest nim wybaczanie.

Jedną z rzeczy, których nauczyłem się podczas osobistej praktyki duchowej, jest prosta zasada: wybaczanie ma ogromną moc. Dzięki niemu każdy człowiek może być prawdziwie wolny. Nie da się ukryć, że między innymi o to właśnie chodzi w duchowości, prawda?

Wybaczanie – klucz do szczęścia

Ósme przykazanie rozwoju duchowego:
Pielęgnuj wybaczające serce, jeśli chcesz zachować spokojny umysł.

Doświadczając niesprawiedliwości lub krzywdy ze strony drugiego człowieka, odczuwamy bardzo silne emocje. Mają one charakter skrajnie negatywny. Noszone w sercu zbyt długo, zamieniają się w twardą skorupę, przez którą trudno się przebić. Człowiek dbający o swojego ducha wie, że nie może dopuścić do powstania takiej skorupy. Dlatego korzysta z pewnej starożytnej sztuki zwanej wybaczaniem.

Wybaczanie odbywa się na dwóch płaszczyznach: intelektualnej i emocjonalnej. Umysł potrafi zaakceptować logicznie wypracowane argumenty przemawiające za przebaczeniem. To nawet nie jest takie trudne, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. O wiele trudniej wyrzuca się urazę z serca. Uczucia są u większości ludzi dość silne i często blokują na długi czas.

Jeśli zostaniemy obrażeni, nasze poczucie własnej wartości nie pozwoli zapomnieć zniewagi. Zamiast tego często pielęgnujemy w sobie negatywne emocje i budujemy z nich mur odgradzający od reszty świata. A przynajmniej od konkretnej osoby lub osób.

To nie jest właściwa droga, do niczego dobrego nas bowiem nie doprowadzi.

Jak wybaczyć wyrządzoną krzywdę?

Ludzie czasami robią to tylko na pokaz; chcą okazać się „tym mądrzejszym”, tym lepszym. Takie podejście (zdarza się, że całkowicie nieświadome) ma na celu podniesienie poczucia własnej wartości.

Tymczasem prawdziwe wybaczanie nie ma nic wspólnego z dowartościowywaniem siebie. Nie chodzi w nim o pokazanie drugiej osobie, że jest od nas gorsza. Autentyczne wybaczanie nie musi być nawet artykułowane na głos. Wystarczy, że będzie „miało miejsce” w naszym wnętrzu; że pozwolimy sobie na uwolnienie od poczucia winy, wstydu i urazy.

Wybaczanie polega również na akceptowaniu rzeczywistości oraz zaprzestaniu życia przeszłością. Co było, tego nie ma. Przeszłość bowiem nie istnieje. Jest tylko wyobrażeniem w naszych umysłach i jeśli nie będziemy jej karmić emocjami (czy to negatywnymi, czy to pozytywnymi), nie przejmie kontroli nad naszym życiem.

Wybaczanie to sztuka, jak wszystko w życiu człowieka. Sztuka trudna i czasami bolesna, ale gdy jest przez nas praktykowana, skutecznie prowadzi do niczym nieskrępowanej radości życia.

Nie chcę w tym miejscu nikomu doradzać, w jaki sposób powinien wybaczać. Każdy robi to na swój sposób. Niektórzy czynią to całkowicie naturalnie, znajdując w swoim sercu potrzebną moc. Inni stosują różne techniki przekazywane przez nauczycieli duchowych i trenerów rozwoju osobistego (cokolwiek znaczy ten tytuł), takie jak pisanie listów czy afirmacje. Jeszcze inni modlą się do swojego Boga, prosząc dla siebie o wsparcie oraz odpuszczenie win grzesznikom.

Każdy sposób może być dobry. Każdy może też zawieść na całej linii. Dlaczego? Ponieważ najważniejsze w wybaczaniu jest serce wybaczającego. Liczą się jego czyste intencje. Jeśli szczerze pragniemy wybaczyć, jesteśmy na dobrej drodze.

Wybaczanie i spokój umysłu

Umiejętność wybaczania daje jedną, bardzo cenną rzecz: spokój umysłu. Człowiek, który nie potrafi wybaczać, zawsze będzie się wewnętrznie szamotał; będzie nerwowo rozglądał się na boki w poszukiwaniu kolejnych oprawców. Zawsze znajdzie kogoś, kogo będzie można podejrzewać o niecne zamiary. W ten sposób sam będzie napędzać swoje lęki i nerwice. Czy coś dobrego może wyniknąć z takiego podejścia? Odpowiedź na to pytanie jest oczywista.

Z umiejętności wybaczania wypływa wolność od żalu i pretensji w stosunku do siebie oraz innych ludzi. Co prawda, nie sposób uniknąć doznania krzywdy, ale to nie znaczy, że nie można sobie z nią poradzić. Skłamałbym, gdybym powiedział, że to łatwe. Tak nie jest. Ból ciężko znieść, ale z czasem człowiek może nauczyć się radzić sobie z nim.

Jak nauczyć się wybaczać?

Każdy człowiek działa według własnego schematu. Z pewnością – wedle swojego mniemania – postępuje słusznie. Niemniej czasami ma problemy z nauczeniem się wybaczania. Obecnie możemy znaleźć całą masę książek i kursów poświęconych tej tematyce. One mogą być naprawdę bardzo pomocne. Z doświadczenia wiem jednak, że wystarczy zastosować pięć technik wybaczania, by zdecydowanie polepszyć jakość swojego życia.

  1. Analiza własnych uczuć – koniecznie w pełni szczera. Nie oszukuj siebie, a będziesz w stanie rozpoznać, w jaki sposób poszczególne emocje wpływają na twoje myślenie i całe życie. Jeśli odczuwasz poczucie winy, to znak, że coś jest nie tak, jak powinno.
  2. Akceptacja pomyłek i błędów – zarówno własnych, jak i innych ludzi. Należy zrozumieć, że każdy może się pomylić. Od tego nie ma ucieczki. Tym bardziej że popełnianie błędów spełnia w życiu człowieka bardzo ważną rolę. Pozwala się uczyć prawidłowego postępowania.
  3. Poczucie własnej wartości. To bardzo ważne, by znać siebie i własne zalety (nie zapominając o wadach, rzecz jasna). Bez tego można łatwo uznać, że nie zasługuje się na wybaczenie. Albo (co gorsza) uznać siebie za niezdolnego do wybaczania innym.
  4. Świadomość własnej wolności. Czy wiesz, że człowiek zawsze posiada możliwość wyboru? To prawda. Co więcej, od dokonanych wyborów zależy jakość całego twojego życia. Tak naprawdę, twoje szczęście zależy od tego, jakie wybrałeś dla siebie życie.
  5. Świadomość jedności. Oto najlepszy i najpewniejszy sposób na wybaczanie. Szczególnie skuteczny, kiedy idzie o wybaczanie komuś innemu. Jeśli bowiem w pełni uświadomisz sobie to, że wszystko jest jednością, pojmiesz szokującą prawdę. Otóż okazuje się, że wszyscy jesteśmy jednym człowiekiem (przynajmniej na pewnym poziomie). Można powiedzieć, że jesteśmy różnymi „wcieleniami” tej samej istoty (ujmując tę kwestię w wielkim uproszczeniu). Kiedy więc krzywdzimy kogoś – tak naprawdę krzywdzimy siebie. Kiedy wybaczamy komuś – wybaczamy sobie.

Ostatni punkt, choć najpotężniejszy, jest też najtrudniejszy do pojęcia. Wyjaśnię go szerzej już niedługo.

 

Autor: Wojciech P. P. Zieliński

Zmień czyjeś życie na lepsze! Udostępnij:
Share on Google+Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponEmail this to someonePrint this page
Komentarze
  1. Jakub Mikołajczak
  2. Lukas
  3. Gosia
  4. zagubiony Robert
  5. Tomasz Kozik
  6. Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pisząc komentarz zastosuj się, proszę, do naszych zasad komentowania.

O Stronie | Polityka Prywatności | Zasady Autorów | Warunki Użytkowania | Kontakt

© 2012-2017 Przewodnik duchowy. Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści zabronione. | W oparciu o MyThemeShop.