Poczucie winy

Poczucie winy – mroczna strona duszy

Poczucie winy to coś, z czym boryka się każdy z nas. Towarzyszy ono wielu życiowym problemom, szczególnie natury psychicznej i emocjonalnej. Zazwyczaj jest dla nas bardzo nieprzyjemne i dlatego staramy się go unikać. Nikt nie chce mieć poczucia winy, prawda?

W praktyce duchowej poczucie winy zajmuje miejsce szczególne. Jest bowiem sygnałem niewłaściwego postępowania. Jest również bodźcem, który inspiruje do zmiany myślenia i postępowania. Okazuje się więc niezbędne na drodze naszego osobistego rozwoju. Pomaga oceniać postępy w pracy nad sobą. Jak wykorzystać własne poczucie winy do stawania się lepszym człowiekiem?

Twoje poczucie winy

Drugie przykazanie rozwoju duchowego:
Postępuj w zgodzie z własnym sumieniem, a w naturalny sposób wyzbędziesz się poczucia winy.

Mistrz zen, imieniem Zengetsu, powiedział kiedyś, że człowiek nawet w ciemności powinien zachowywać się tak, jakby stał w świetle reflektorów. Oznacza to, że niezależnie od okoliczności powinniśmy działać zgodnie ze swoją naturą i zasadami.

Każdy z nas ma swoje zasady. Nie istnieje na Ziemi nawet jedna osoba, która nie kierowałaby się jakimiś normami. Są one zazwyczaj bardzo mocno powiązane z wewnętrzną moralnością i kulturą, w której się wyrosło. Kształtują nasz charakter i całe życie. Według nich budujemy (lub niszczymy) relacje z innymi ludźmi, swoje doświadczenia i możliwości.

Jeżeli nie żyjemy w zgodzie z własną moralnością (czy sumieniem, jeśli ktoś woli), w sercu rodzi się niepokój. Zaczyna się wewnętrzna walka, którą mnóstwo ludzi prowadzi przez większość życia. W takim przypadku łatwo o ocenianie samego siebie przez pryzmat subiektywnych – i często błędnych – przesłanek.

Zarzucamy sobie popełnianie wyimaginowanych grzechów, lekceważymy swoje umiejętności, krytykujemy postępowanie, a nawet obrzucamy obelgami. Nasze przemyślenia zaczynają sugerować, że jesteśmy inni, odstajemy od reszty społeczeństwa – w negatywnym tego słowa znaczeniu. Życie przekształca się w udrękę. To nie jest dobre podejście; do niczego nie prowadzi – a w każdym razie do niczego dobrego.

Poczucie winy – jak sobie z nim poradzić?

Odpowiedź jest prosta: bądźmy wierni własnym poglądom. Czy jesteśmy wyznawcami jakiejś religii, czy też zwolennikami doktryny filozoficznej – nie wstydźmy się ich i nie działajmy wbrew ich zasadom. Nie chodzi mi oczywiście o ślepe posłuszeństwo. Wręcz przeciwnie. Zawsze zalecam analizowanie rzeczywistości i wyciąganie z owej analizy własnych wniosków, a także słuchanie podświadomości i intuicji. Działajmy jednak zgodnie z tym, co czuje nasze serce.

Cokolwiek robimy czy myślimy, nie może być to sprzeczne z naszymi osobistymi przekonaniami. Poświęcanie czasu i energii na rzeczy, które nam nie odpowiadają, zawsze będzie prowadziło do smutku i rozczarowania. Nie ma innej możliwości. Dlatego tak ważne jest wsłuchiwanie się w siebie i bycie ze sobą szczerym. Jeśli bowiem człowiek sam siebie będzie oszukiwał, nigdy nie pozna prawdziwego smaku spokojnego umysłu.

Istotą życia nie jest walka z własną naturą, lecz zaufanie jej. Czasami może się to wydawać całkowicie bez sensu. Nasze odczucia wprawiają w zakłopotanie, pojawia się niepewność. Nie zrażajmy się jednak. To tylko stan przejściowy. Jeśli będziemy wierzyć w siebie i zaufamy własnym osądom, dotrzemy do punktu, w którym nic nie będzie nas mogło wpędzić w poczucie winy.

 

Autor: Wojciech P. P. Zieliński

Zmień czyjeś życie na lepsze! Udostępnij:
Share on Google+Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponEmail this to someonePrint this page
Komentarze
  1. Lilianna
  2. Natalia
  3. Tadeo
  4. Tofu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pisząc komentarz zastosuj się, proszę, do naszych zasad komentowania.

O Stronie | Polityka Prywatności | Zasady Autorów | Warunki Użytkowania | Kontakt

© 2012-2017 Przewodnik duchowy. Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści zabronione. | W oparciu o MyThemeShop.