O duchowości

Pierwsza, najważniejsza rzecz w duchowości

Jeden z Czytelników zadał mi dzisiaj pytanie: co jest najważniejsze w duchowości? Wydaje się, że odpowiedzi jest bardzo wiele – każda religia czy tradycja duchowa udzieliłaby pewnie innej. W tym artykule postaram się sprecyzować tę kwestię. Istnieje bowiem jedna rzecz, którą można śmiało uznać za najważniejszą w rozwoju duchowym człowieka. Niezależnie od wyznawanych przez niego poglądów. Bez tej cechy nie może być mowy o dobrej, prawdziwej duchowości.

Nie, nie chodzi o wiarę.

Choć wiele osób czuje wręcz magiczne przywiązanie do idei wiary (np. w Boga), nie stanowi ona najważniejszej rzeczy w duchowości. Nie twierdzę, że wiara nie jest potrzebna. Wprost przeciwnie. Na pewnym etapie jest wręcz niezbędna. Wielu ludzi bez wiary nie jest w stanie prawidłowo funkcjonować. I oczywiście, nie ma w tym nic złego. Na pewno nie będę nikogo przekonywał do porzucenia wiary – choćby nie wiem jak bardzo była naiwna.

Wiara jest często potrzebna, ale nie jest najważniejsza w duchowości.

W takim razie co jest najważniejsze? Odpowiedź może cię nieco zaskoczyć. W duchowości pierwszą rzeczą powinien być zawsze zdrowy rozsądek.

Wiem. To może wydawać się dziwne. W rzeczywistości jednak to decydująca kwestia. Od zdrowego rozsądku zależy, czy praktykujesz prawdziwą duchowość, czy też bierzesz udział w zabobonnych rytuałach, które przynoszą więcej szkody dla twojej duszy niż pożytku.

Zastanów się przez chwilę z największą możliwą szczerością w sercu. Co dzieje się na świecie, kiedy ludzie działają bez zdrowego rozsądku? Odnieś to pytanie do kwestii rozwoju duchowego, a z pewnością nasuną ci się jakieś sugestywne obrazy. Prześladowania na tle religijnym, rytualne mordy, palenie na stosie osób wyznających odmienne światopoglądy, krytykowanie i poniżanie, indoktrynacja dzieci oraz zmuszanie ich do udziału w swoim własnym życiu religijnym. Przykłady można by mnożyć.

We wszystkich przypadkach daje się dostrzec brak zdrowego rozsądku.

Kiedy rozum śpi, budzą się demony. Taki tytuł nosi najbardziej znana grafika z cyklu „Kaprysy”, autorstwa hiszpańskiego malarza Francisca Goi. Myślę, że sentencja ta powinna znaleźć się w elementarzu każdej kultury duchowej. Obserwując postępowanie ludzi otumanionych nieracjonalnymi ideami duchowymi, można zobaczyć, jakie konsekwencje niesie ze sobą brak rozsądku.

Szczególnie wyraźnie odczuwamy brak zdrowego rozsądku w czasach gwałtownych przemian – kiedy życie człowieka ulega transformacji. Rozpada się stary system myślenia i odczuwania, a tworzy nowy. Ilekroć ktoś przedstawia nam wspaniałą wizję nowego stylu życia bądź duchowego oświecenia, łatwo możemy popaść w skrajność bezmyślnego podążania za czyimś przekazem. Stąd już tylko krok do fanatyzmu.

A o to przecież w duchowości nie chodzi. Rozwój osobisty każdego z nas powinien przebiegać swobodnie i naturalnie. Nie może być uwięziony w sztywnych ramach dogmatyzmu.

Ścieżka w duchowości

Szukanie odpowiedzi na najważniejsze pytania nie może sprowadzać się do ślepego naśladownictwa popularnych mistrzów duchowych i mędrców. Duchowość wyrasta z pragnienia praktycznego rozwiązywania ludzkich problemów natury emocjonalnej oraz intelektualnej. Jeśli jednak pójdziemy „na łatwiznę” i ugrzęźniemy w bagnie fanatyzmu (np. religijnego), nie będziemy czynić żadnych duchowych postępów.

Człowiek świadomie pracujący nad swoim wnętrzem, zawsze będzie negatywnie oceniał bezmyślność i brak refleksji. Sam sobie na takie postępowanie nie pozwoli. Będzie rozsądnie analizował wszystkie otrzymywane informacje, dzięki czemu uniknie pułapki wiary w bezwarunkową nieomylność – czy to papieża, czy nauczyciela duchowego, guru czy kogokolwiek innego.

Duchowość nie polega wszak na dogmatyzmie, lecz poszukiwaniu własnej drogi.

Wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Mieszkamy na wspólnej planecie i powinniśmy kierować się rozsądkiem, żeby umożliwić każdemu człowiekowi wędrówkę według własnej mapy. Życie duchowe oznacza działanie w taki sposób, by nie szkodzić innym i traktować ich z należnym szacunkiem.

Jeśli więc interesuje cię prawdziwy rozwój duchowy, postaw na pierwszym miejscu zdrowy rozsądek. Nie daj się zmanipulować populistycznymi hasłami, które zamienią cię w bezmyślnego robota – żołnierza w religijnej armii. Zaakceptuj, że zdrowy rozsądek jest podstawowym prawem i prawdą. Prowadzi cię przez ścieżkę doświadczenia i logicznego myślenia – wewnętrznej mądrości, do której każdy człowiek ma dostęp. Często w sposób instynktowny i nie do końca uświadomiony staramy się postępować sensownie i zawsze odpowiednio do posiadanej wiedzy.

Sam zdrowy rozsądek pochodzi prosto z głębi ludzkiej natury. Jest wynikiem połączenia podświadomości z uniwersalną i powszechnie dostępną wiedzą, zakorzeniony we wspólnym dziedzictwie i doświadczeniach człowieka. Składają się nań zasady, które pomagają postępować zgodnie z naszym wrodzonym poczuciem tego, co jest dobre i słuszne, sprawiedliwe i prawdziwe. Można wręcz powiedzieć, że zdrowy rozsądek jest częścią wielkiej rzeki prawdy, która przepływa przez serca nas wszystkich.

Pamiętaj, że duchowość obejmuje to wszystko w twoim życiu. Jeśli więc nie będziesz opierał jej na właściwych fundamentach, możesz zaszkodzić sobie i innym. Czy tego chcesz, czy nie – zdrowy rozsądek ostatecznie okaże się jedyną drogą, którą warto podążać.

Autor: Wojciech P. P. Zieliński

Ten artykuł został opublikowany w „Przewodniku duchowym” nr 15

Zmień czyjeś życie na lepsze! Udostępnij:
Share on Google+Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on StumbleUponEmail this to someonePrint this page

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pisząc komentarz zastosuj się, proszę, do naszych zasad komentowania.

O Stronie | Polityka Prywatności | Zasady Autorów | Warunki Użytkowania | Kontakt

© 2012-2017 Przewodnik duchowy. Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści zabronione. | W oparciu o MyThemeShop.