Rozwój duchowy

Twoja droga do harmonii i szczęścia

Cel życia duchowego

Cel życia duchowego

Praktykując ścieżkę rozwoju duchowego, większość z nas wyznacza sobie konkretny cel do realizacji. Najczęściej jest nim oświecenie, ale nie zawsze. Czasami wystarczy zaledwie uśpienie wewnętrznej niepewności, która gości w większości ludzkich serc.

Nie wiemy, jak naprawdę funkcjonuje rzeczywistość, więc szukamy odpowiedzi wśród dostępnych teorii filozoficznych lub religijnych; obawiamy się śmierci, więc zaglądamy w zaświaty oczami proroków i mędrców; czasami jesteśmy po prostu nieszczęśliwi i potrzebujemy usprawiedliwienia dla złych rzeczy, które nas spotykają. Pragniemy pociechy i dowartościowania.

Duchowość to sfera w bezpośredni sposób odwołująca się do naszego człowieczeństwa – jest dziedziną wiedzy o człowieku. Podobnie jest z psychologią, choć w tym przypadku mamy do czynienia z bardziej naukowym podejściem, opartym o badania i dane statystyczne. W duchowości chodzi bardziej o odczuwanie i bezpośrednie doświadczanie, niż mierzenie i sprawdzanie słuszności tej czy innej idei.

Pierwsza, podstawowa rzecz, którą musimy zrozumieć i zaakceptować: religie to nie duchowość. Są tylko jednym ze sposobów (w dodatku zazwyczaj dość chybionym) na praktykę duchową. Dla przykładu: katolicy wierzą w pójście do Raju po tym, jak zostaną im odpuszczone grzechy. Zostaną zbawieni, a przez to oczyszczeni ze zła tego świata – będą wówczas godni wejścia do Królestwa Niebieskiego.

No tak – ktoś teraz powie – ale buddyści wierzą w coś zupełnie innego. Czy aby na pewno? Buddyści dążą do nirwany, dzięki której wyzwolą się z kręgu narodzin i śmierci (sansara). Naprawdę tak bardzo się to różni od chrześcijaństwa? Tutaj też chodzi o opuszczenie tego świata i wieczną szczęśliwość. Podobnie wygląda to w innych wyznaniach, zarówno masowych, jak i sektach czy związkach wyznaniowych jakiegokolwiek innego rodzaju.

Wszystkie religie krążą wokół dwóch rzeczy: życia wiecznego (najczęściej po śmierci) oraz niekończącego się szczęścia. Różnice polegają na sposobie osiągnięcia tych celów, choć po zagłębieniu się w nauki największych mędrców i tak znajdujemy bardzo podobne zalecenia. Problem z religiami polega na tym, że zazwyczaj zastępują one prawdziwą praktykę duchową prostymi rytuałami, które wysuwają się na pierwszy plan. Są zazwyczaj niezbyt skomplikowane i mogą je wykonywać wszyscy. Cóż trudnego jest w przyjęciu komunii, modlitwie na dywanie, śpiewaniu mantr czy medytacji?

Mistycyzm nadaje smak życiu

Tajemnica – jakakolwiek, byle fascynująca – sprawia, że człowiek czuje się o wiele lepiej. Tak jest od zarania dziejów. Ludzie pierwotni tworzyli legendy o bóstwach – patronach sekretów natury; doszukiwali się duchów i magicznych istot (np. UFO w dzisiejszych czasach) jako przyczyny pewnych niewyjaśnionych zjawisk. Istnieją nawet grupy kontemplujące technologię jako drogę do odkrycia praw działania wszechświata i ludzkiej egzystencji.

Niezależnie od tego, gdzie spojrzymy – znajdziemy tajemnicę: najsłodszy pokarm ludzkiego ducha. Jeśli tylko mamy chwilkę wolnego czasu, poświęcamy go na szukanie i odkrywanie tajemnic. Każdy to robi, ponieważ taka jest natura ludzkiego umysłu. Nawet przysłowiowa "kura domowa" szuka interesujących informacji w postaci plotek o znajomych czy sąsiadach; ekscytując się samym faktem poznania czyjegoś sekretu.

To działa na wszystkich poziomach ludzkiej egzystencji i prawdopodobnie nie ma ucieczki przed tą drogą. Być może jedynie oświecenie jest w stanie uwolnić człowieka od pragnienia demaskowania tajemnic. Piszę: "być może", ponieważ samo oświecenie jest jeszcze jedną tajemnicą. Przynajmniej do czasu jego osiągnięcia. Nie jestem człowiekiem oświeconym, więc mogę na ten temat jedynie gdybać.

Problem w tym, że bodźce pobudzające nas do duchowych poszukiwań są całkowicie błędne. Rozpoczynamy swoją praktykę z zestawem pewnych konkretnych oczekiwań i… no cóż, zwykle większość z nich nie zostaje zrealizowana. Im dalej zagłębiamy się w duchowe nauki, tym częściej przekonujemy się o tym, jak bardzo się mylimy w swoich przekonaniach. Chcemy konkretów, a dostajemy coś rozmytego i niepewnego.

Prawdziwa duchowość nie nadaje smaku naszemu życiu – zamiast tego wyprowadza nas z myślenia opartego na schematach i uczy, że ów poszukiwany przez nas "smak" nie ma większego znaczenia.

Co jest celem życia duchowego?

Wróćmy do tytułowego pytania. Skoro religie nie są pełną duchowością, co może być celem tej prawdziwej? Odpowiedź na to pytanie jest – wbrew pozorom – dość prosta: życie wieczne i szczęście. Dokładnie te same rzeczy, które obrały sobie ze cel religie. Dlaczego więc nie są one duchowością w pełnym tego słowa znaczeniu? Przecież ich wyznawcy dążą do tego samego. Otóż różnica polega na sposobie rozumienia i realizowania tych celów.

W religiach życie wieczne oraz szczęście są traktowane jako nagroda za odpowiednie postępowanie na Ziemi. Oczywiście ową nagrodę otrzymamy po śmierci, w zupełnie innym świecie. Nie ma więc możliwości zweryfikowania tej obietnicy; trzeba w nią uwierzyć. A jak wiadomo, "wiara czyni cuda". Nie chcę wnikać w kwestię życia po śmierci – to jest temat poza naszym zasięgiem. Cokolwiek napiszę, będą to tylko moje domysły lub wyobrażenia na podstawie posiadanej wiedzy. Nie ma na świecie człowieka (nigdy nie było i nigdy nie będzie), który wie coś pewnego o życiu pozagrobowym.

Dlatego też nie może to być cel praktyki duchowej. Człowiek "uprawiający" duchowość jako sposób na zdobycie nagrody w zaświatach, zawsze będzie wpadał w pułapkę. Ugrzęźnie w dogmatach oraz iluzjach własnego umysłu; zamknie się w jakiejś grupie uważającej przekonania innych ludzi za złe i wymagające korygowania. To nigdy nie wróży nic dobrego.

Życie wieczne trwa już teraz. Wbrew temu, czego nauczają nas przedstawiciele środowisk religijnych, nie musimy na nic czekać. Mamy błędne wyobrażenie na temat czasu. Wydaje nam się, że jest linearny; że płynie niczym rzeka. W rzeczywistości nie żadnej rzeki – istnieje tylko jedna kropla: chwila obecna, która nigdy nie przemija. Można więc powiedzieć, że teraźniejszość jest wiecznością. To w niej właśnie żyjemy, czyli życie wieczne trwa już teraz. Nie zdobędziemy go gdzieś w przyszłości jako nagrodę za nasze postępowanie. Już je mamy.

Z kolei szczęście, o którym tak marzymy – ono nie zjawi się w magiczny sposób tylko dlatego, że przekroczymy bramy Raju. Człowiek nieszczęśliwy na Ziemi będzie tak samo nieszczęśliwy w Królestwie Niebieskim. Jeśli nie stanie się szczęśliwy za życia, na nic mu będzie zbawienie czy oświecenie. Właśnie dlatego powinniśmy zatroszczyć się o siebie i nauczyć radości. Tu i teraz. Jeśli to osiągniemy, będziemy praktykować prawdziwą duchowość.

Praktyka duchowa

Duchowość powinniśmy rozumieć jako kwestię w pełni uniwersalną; właściwą dla każdego człowieka w takim samym stopniu i działającą w oparciu o te same zasady, niezależnie od wyznania czy kręgu kulturowego, w którym on żyje. Nie ma możliwości, żeby rozwój duchowy odbywał się w inny sposób dla katolika, w inny dla muzułmanina, buddysty czy ateisty. Wszyscy rozwijamy się na tych samych zasadach i nasze wierzenia nie mają tu nic do rzeczy.

Praktyka duchowa to obserwowanie siebie i całego wszechświata w działaniu. Powinna być jak najpełniejsza; dlatego nauczyciele i mistrzowie tak wielką wagę przykładają do uważności oraz świadomego bycia. Przyjmując taką postawę, przestajemy poszukiwać podniety w odkrywaniu tajemnic i liczyć na nagrodę po śmierci. Z czasem bowiem takie potrzeby znikają. Wszystkie nasze myśli, intencje, przyczyny występowania zjawisk i sytuacji – to wszystko staje się przejrzyste niczym kryształ. Nie trzeba na nic czekać i zastanawiać się, czy w ogóle uda się to zrealizować.

Życie człowieka zaczyna wykraczać poza niego samego; ogarnia cały wszechświat. Właśnie w ten sposób prowadzimy życie duchowe. Porzucamy wszystkie zmartwienia i koncentrujemy się na chwili obecnej. Człowiek świadomy nie musi się modlić do Boga czy świętych. Nie odczuwa, że czegoś mu brakuje, i nie ma żadnych wątpliwości co do natury świata. Przeżywa swój czas na bieżąco i jest niezależny od warunków zewnętrznych. Zostaje na swoim miejscu i nie czuje potrzeby szukania innego. Żadne inne miejsce nie będzie dla niego lepsze niż to, w którym się znajduje.

Jak to osiągnąć?

Jeśli chcesz doświadczyć prawdziwego życia duchowego, spróbuj wyciszyć umysł; zatrzymaj potok myśli i pozwól, by twoje działania realizowały się w sposób naturalny – bez sztucznie generowanego wysiłku. Uważność daje prawdziwą moc tworzenia, a spokojny umysł pozwala tej mocy używać. Człowiek niespokojny nigdy nie będzie w stanie korzystać ze swoich talentów i umiejętności. Zamiast tego będzie ciągle ciężko pracował nad stworzeniem odpowiednich warunków do rozpoczęcia działania (zamiast po prostu zacząć działać). Ciągle będzie posługiwał się fałszywymi wyobrażeniami na temat swojej sytuacji i możliwości, co skutecznie utrudni najprostsze nawet czynności.

Cokolwiek pomyślisz o rozwoju duchowym, cokolwiek usłyszysz lub powiesz – wszystko to jest wytworem umysłu. To znaczy, że są to jedynie pewne wyobrażenia; mniej lub bardziej trafne – w zależności od poziomu twojej świadomości. Jako wyobrażenia nie stanowią jednak faktów ani niepodważalnej wiedzy. Chcąc się rozwijać, musisz uwolnić się od myśli i słów.

Nie ma znaczenia, jak blisko będziesz odkrycia tajemnic istnienia. Cokolwiek osiągniesz, pełna wiedza na ten temat zawsze pozostanie poza twoim zrozumieniem (przynajmniej do czasu oświecenia). Jedyne, co możesz zrobić, to otworzyć się i chłonąć rzeczywistość w jej naturalnej formie. Żadne słowa, myśli czy też wiara lub poglądy nie przybliżą cię do uniwersalnej prawdy. Zamiast tego sprawią, że będziesz bez ustanku błądzić we mgle wyobrażeń i zabobonów.

Bezcennym klejnotem życia duchowego jest umiejętność odczuwania natury rzeczy bez udziału myśli; bez analizy i ciągłych rozważań. Jeśli nie będziesz tak kurczowo trzymać się rozumowego pojmowania rzeczywistości, zaczniesz – powolutku, krok po kroku – dostrzegać jej prawdziwy kształt. Wówczas będziesz posuwać się naprzód, twoje życie wypełni naturalna równowaga. Będziesz prawdziwym uczniem duchowym, a z czasem staniesz się zapewne i kimś więcej.


Autor: Wojciech P. P. Zieliński
Założyłem tę stronę internetową, by pomóc wszystkim osobom, dla których liczy się uniwersalna duchowość. Nie taka, która nakłania do nienawiści i walki, lecz prawdziwa - skupiona na szczerych poszukiwaniach prawdy.


Zmień czyjeś życie na lepsze! Udostępnij:


Dodaj komentarz

Dołącz do nas

Polub nas na Facebooku, by otrzymywać powiadomienia o nowościach.

O stronie

"Przewodnik duchowy" jest serwisem, którego treść koncentruje się wokół tematyki rozwoju duchowego i osobistego oraz życia w harmonii z wszechświatem. Uważamy, że duchowość nie ogranicza się do jednej religii czy filozofii – jest uniwersalna i dotyczy w takim samym stopniu wszystkiego i wszystkich. Dlatego też chcemy przybliżyć Ci nauki i mądrości duchowe, niezależnie od źródła ich pochodzenia. Pamiętaj: w duchowości najważniejszy nie jest Bóg, guru czy kościół, lecz człowiek i jego droga.

Szukaj na stronie

Ta strona została znaleziona m. in. przez następujące frazy: cel życia duchowego, jaki jest cel duchowości, cele życia duchowego, życie duchowe człowieka, życie wewnętrzne człowieka, na czym polega duchowy rozwój człowieka, potrzeby duchowe człowieka, cel rozwoju duchowego.